środa, 4 czerwca 2014

#1 Związki w Violetcie [Fedmila]


  Nasza ukochana para, przy której każdy się zdziwił, że akurat Oni są razem. No to zaczynamy!!

#Ludmila



Przyjaciele-w 1 sezonie Naty i Andres, w 2 Naty i Diego
Sympatia-w 1 sezonie Leon i Tomas, w 2 Federico
Kolor oczu-brąz
Kolor włosów-blond

 Nasza Ludmila od początku studia uważała się za divę oraz supernovą, od samego też początku uważała Violettę za wroga. Każdy uważał, że to z zazdrości, tylko nie ona. Od początku nasza 'Ludmi' uważała, że jest najlepsza z całego Studio. Nie oszukujmy się, jej Make-up i ubiór jest powalający.

#1sezon Zakochana w Leonie była najważniejsza w całym studiu. Raz do studia przyszedł Tomas. Po długim czasie zaczęła z nim być, aby tylko zrobić na złość Violi.



#2sezon
Wróciła po wakacjach mocniej umalowana, co nie oznacza, że brzydko, wróciła z masę pomysłów by zranić Violettę, dlatego zmówiła się z Naszym przystojnym Diego, by rozkochał Violę i ją zranić. W połowie 2 sezonu przyjechał Fede, od razu Ludmila w nim się zauroczyła, oczywiście miłość była odwzajemniona.

#Federico

Przyjaciele- 1 sezonie Violetta i wiele innych uczniów ze studia, w 2 sezonie praktycznie całe studioSympatia-w 1 sezonie Violetta,ale miłość nie była odwzajemniona, w 2 LudmilaKolor oczu-BrązKolor włosów-bardzo ciemny brąz/czarny
 Federico przyjechał na wymianę uczniów z Włoch. Chłopak cudnie śpiewa jak i tańczy. Próbował coś do Violetty w 1 sezonie, ale była ona zakochana w Leonie. Fede wziął udział w konkursie Y-mix, w którym wygrał i nagrał płytę i teledyski. Wrócił w 2 sezonie cały rozpieszczony i za bardzo się "wczuł" w rolę gwiazdy, ale oczywiście się zmienił : ) 
                                #1sezonZakochany chłopak z Włoch który wygrał konkurs i wyjechał. 
                      #2sezon
Wrócił pełen przygód i zakochany w Ludmile

                   
                                       Z W I Ą Z E K


Obojga właśnie się zmienili dzięki sobie. Ja osobiście wierzę w Fedmile. Na pewno im się powiedzie w 3 sezonie!!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz